top of page

UE inwestuje 119 mln euro w technologie kwantowe. Gdzie może powstać biznes?

25 sie
8 minut(y) czytania
Grafika o UE: mapa Europy z flagą, złoty układ kwantowy nad neonową kłódką; tekst o 119 mln euro w technologię kwantową.

Sztuczna inteligencja pochłania dziś dużą część uwagi inwestorów i founderów. Europa równolegle zwiększa jednak nakłady na technologię, która może stać się jednym z kolejnych dużych obszarów rywalizacji technologicznej – quantum.

EuroHPC Joint Undertaking uruchomiło sześć nowych naborów związanych z technologiami kwantowymi. Ich łączny budżet wynosi 119 mln euro. Finansowanie obejmuje nie tylko rozwój komputerów kwantowych, ale również bezpieczną komunikację, infrastrukturę testową i rozwiązania pozwalające przechodzić od badań laboratoryjnych do produkcji.

Z perspektywy przedsiębiorcy ciekawsze od samej kwoty 119 mln euro jest jednak inne pytanie:

Gdzie wokół europejskich inwestycji w quantum może powstać realny biznes?

Bo na rozwoju komputerów kwantowych nie muszą zarabiać wyłącznie firmy budujące same procesory. Potrzebne będą komponenty, oprogramowanie, cyberbezpieczeństwo, infrastruktura, systemy sterowania, testowanie i konkretne zastosowania przemysłowe.

I część tego rynku zaczyna powstawać już teraz.

119 mln euro i sześć kierunków rozwoju

Nowe nabory EuroHPC zostały otwarte 13 sierpnia 2026 roku, a termin składania wniosków upływa 17 listopada.

Pierwsze trzy dotyczą rozwoju europejskich komputerów kwantowych wykorzystujących różne technologie.

Po 20 mln euro przewidziano na rozwój platform wykorzystujących:

  • pułapkowane jony,

  • układy nadprzewodzące,

  • neutralne atomy.

W przypadku dwóch pierwszych architektur celem jest rozwój systemów posiadających co najmniej 1000 fizycznych kubitów. Program dotyczący neutralnych atomów zakłada platformę z 10 000 atomów do symulacji i 1000 fizycznych kubitów do obliczeń, z dalszą ścieżką skalowania.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o laboratoryjne prototypy. Systemy mają być integrowane z klasyczną infrastrukturą HPC, a część z nich dostępna przez chmurę dla naukowców i przemysłu.

Kolejne 24 mln euro przeznaczono na rozwój Quantum Key Distribution, czyli QKD – technologii wykorzystującej mechanikę kwantową do zabezpieczenia procesu wymiany kluczy kryptograficznych.

Następne 20 mln euro ma zostać wykorzystane do stworzenia europejskiej infrastruktury pozwalającej testować i certyfikować technologie kwantowe.

Ostatnie 15 mln euro przeznaczono na eksperymentalne linie pilotażowe, których zadaniem ma być pomoc w przechodzeniu od badań i prototypów do powtarzalnej produkcji.

Razem daje to 119 mln euro.

Nie jest to jednak 119 mln euro po prostu „dla startupów”.

Znaczna część projektów wymaga kompetencji, infrastruktury oraz partnerstw typowych dla dużych konsorcjów badawczo-przemysłowych. Znacznie ciekawsze jest więc spojrzenie na to finansowanie jako na próbę zbudowania rynku, wokół którego w kolejnych latach mogą rozwijać się mniejsze firmy.

Quantum to nie tylko firma budująca komputer

Najbardziej medialnym elementem rynku są procesory kwantowe i liczba osiąganych przez nie kubitów. Z biznesowego punktu widzenia komputer kwantowy jest jednak częścią znacznie większego ekosystemu.

Potrzebuje elektroniki sterującej, systemów mikrofalowych i RF, fotoniki, chłodzenia kriogenicznego, specjalistycznych materiałów, komponentów elektronicznych, oprogramowania oraz integracji z klasycznymi systemami obliczeniowymi.

Dopiero wokół tego powstają kolejne warstwy: narzędzia programistyczne, algorytmy, cyberbezpieczeństwo oraz aplikacje rozwiązujące konkretne problemy przedsiębiorstw.

To oznacza, że firma nie musi budować własnego komputera kwantowego, żeby znaleźć się w tym łańcuchu wartości.

Podobny mechanizm znamy z innych sektorów technologicznych. W branży półprzewodników ogromna część biznesu powstaje wokół producentów chipów – od materiałów i maszyn produkcyjnych po oprogramowanie projektowe i infrastrukturę.

Quantum może z czasem stworzyć podobną sieć wyspecjalizowanych dostawców.

Cybersecurity może być jednym z pierwszych dużych rynków quantum

Jednym z najbardziej namacalnych przykładów jest cyberbezpieczeństwo.

Problem jest paradoksalny: zanim komputery kwantowe zaczną tworzyć dużą wartość biznesową, mogą stworzyć poważne zagrożenie dla części kryptografii używanej obecnie do ochrony danych.

Odpowiednio wydajny komputer kwantowy mógłby w przyszłości zagrozić szeroko stosowanym algorytmom kryptografii klucza publicznego.

Dlatego rozwijają się równolegle dwa obszary.

Pierwszym jest post-quantum cryptography (PQC) – algorytmy kryptograficzne projektowane tak, aby były odporne również na ataki wykorzystujące przyszłe komputery kwantowe.

Drugim jest Quantum Key Distribution (QKD), czyli wykorzystanie właściwości fizyki kwantowej do zabezpieczenia procesu wymiany kluczy.

To właśnie QKD otrzymało największy pojedynczy budżet spośród nowych naborów EuroHPC – 24 mln euro. Program zakłada również łączenie QKD z post-quantum cryptography i demonstrację takich rozwiązań m.in. przy ochronie sieci energetycznych, danych w chmurze i przemysłowych systemów sterowania.

Migracja do post-quantum cryptography już się zaczyna

PQC jest szczególnie interesujące, ponieważ nie trzeba czekać na powstanie potężnego komputera kwantowego, żeby pojawił się rynek.

W 2024 roku amerykański National Institute of Standards and Technology opublikował pierwsze finalne standardy kryptografii postkwantowej, w tym ML-KEM, ML-DSA oraz SLH-DSA.

To przesuwa dyskusję z poziomu „kiedyś trzeba będzie coś z tym zrobić” w kierunku realnej migracji istniejących systemów.

Dla przedsiębiorstw oznacza to proces rozłożony na lata.

Najpierw trzeba ustalić, gdzie organizacja w ogóle korzysta z kryptografii podatnej na przyszłe ataki kwantowe. Następnie ocenić ryzyko, przygotować architekturę migracji, wymienić lub zaktualizować systemy i sprawdzić ich interoperacyjność.

W dużej organizacji kryptografia może być zaszyta w setkach aplikacji, urządzeń, certyfikatów, połączeń VPN, systemów PKI, usług chmurowych czy urządzeń przemysłowych.

I właśnie tutaj pojawia się przestrzeń dla biznesu.

Na czym mogą zarabiać firmy cybersecurity?

Rynek nie musi ograniczać się do sprzedaży nowego algorytmu.

Potencjalne produkty i usługi obejmują m.in.:

Cryptographic discovery i inventory – narzędzia pozwalające znaleźć wykorzystywane w organizacji algorytmy, klucze i certyfikaty.

Ocena quantum risk – określenie, które dane i systemy wymagają migracji w pierwszej kolejności.

Crypto-agility – przebudowę systemów w taki sposób, aby w przyszłości można było sprawniej zmieniać stosowane algorytmy kryptograficzne.

Migrację PKI, VPN i TLS – dostosowanie istniejącej infrastruktury bezpieczeństwa do nowych standardów.

Integrację PQC – wdrażanie nowych algorytmów w istniejących produktach i systemach.

Testowanie i certyfikację – sprawdzanie bezpieczeństwa, wydajności oraz interoperacyjności nowych rozwiązań.

Quantum Key Distribution – sprzęt, oprogramowanie i infrastruktura pozwalająca wdrażać QKD w sieciach telekomunikacyjnych czy infrastrukturze krytycznej.

To tworzy rynek zarówno dla startupów produktowych, jak i wyspecjalizowanych firm cybersecurity.

Jak duży może być ten rynek?

W przypadku technologii znajdujących się na tak wczesnym etapie wszystkie wieloletnie prognozy należy traktować z odpowiednim dystansem. Skala potencjału jest jednak interesująca.

Według analiz McKinsey rynek quantum communications może osiągnąć w 2035 roku wartość około 10,5–14,9 mld dolarów.

Samo post-quantum cryptography może według tych prognoz odpowiadać za około 2,4–3,4 mld dolarów, stając się jednym z największych segmentów tego rynku.

McKinsey wskazuje również, że PQC jest obecnie najbardziej dojrzałym komercyjnie segmentem quantum communications.

To istotna różnica względem części zastosowań quantum computing.

Firma nie musi bowiem przewidywać, kiedy dokładnie pojawi się komputer zdolny złamać obecne zabezpieczenia. Jeżeli chronione dane mają pozostać poufne przez następnych kilkanaście lat, problem może istnieć już dzisiaj.

„Harvest now, decrypt later”

Z tym wiąże się jeszcze jedno ryzyko.

Atakujący może przechwycić zaszyfrowane dane obecnie, nawet jeśli nie jest w stanie ich odczytać. Może je jednak przechować i próbować odszyfrować w przyszłości, gdy odpowiednia technologia stanie się dostępna.

Model ten określany jest jako „harvest now, decrypt later”.

Dla danych o krótkim okresie przydatności ryzyko może być niewielkie. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku dokumentacji medycznej, danych państwowych, własności intelektualnej, informacji finansowych czy tajemnic przedsiębiorstwa, które powinny pozostać poufne przez wiele lat.

Dlatego migracja kryptografii może rozpocząć się znacznie wcześniej niż masowa komercjalizacja komputerów kwantowych.

Hardware: biznes może być ukryty głęboko w łańcuchu dostaw

Drugim interesującym obszarem są komponenty.

Komputer kwantowy nie składa się wyłącznie z procesora. W zależności od technologii potrzebuje całego zestawu bardzo wyspecjalizowanych elementów.

W systemach nadprzewodzących są to m.in. układy kriogeniczne, elektronika sterująca, generatory i wzmacniacze mikrofalowe, okablowanie RF oraz komponenty służące do izolacji i kierowania sygnałów.

W innych architekturach rośnie znaczenie fotoniki, laserów, precyzyjnej optyki czy systemów próżniowych.

Do tego dochodzą specjalistyczne materiały i komponenty wykorzystywane w systemach RF i mikrofalowych.

Dla europejskich firm przemysłowych może to być równie interesujące jak samo budowanie kubitów.

Przewagą nie zawsze musi być własny przełom naukowy. Może nią być umiejętność wyprodukowania komponentu o wyjątkowo wysokiej jakości, powtarzalności i parametrach wymaganych przez producentów urządzeń quantum.

Co istotne, EuroHPC w naborze dotyczącym technologii nadprzewodzących wprost wskazuje rozwój europejskiego łańcucha dostaw komponentów quantum jako jeden z elementów programu.

Software może obniżyć barierę wejścia

Kolejną warstwą jest oprogramowanie.

Większość przedsiębiorstw nie będzie zatrudniać zespołu fizyków kwantowych ani budować własnego komputera.

Potrzebne mogą więc być narzędzia pozwalające programistom i przedsiębiorstwom korzystać z infrastruktury quantum podobnie, jak obecnie korzystają z usług chmurowych czy infrastruktury AI.

Powstaje przestrzeń dla środowisk programistycznych, algorytmów quantum, middleware, narzędzi do optymalizacji, integracji quantum z klasycznym HPC czy platform pozwalających porównywać różne architektury sprzętowe.

Dopiero na tej warstwie mogą powstawać aplikacje rozwiązujące konkretne problemy biznesowe.

Energetyka, farmacja, materiały i optymalizacja

EuroHPC wskazuje potencjalne zastosowania nowych systemów m.in. w energetyce i ochronie zdrowia.

Lista możliwych zastosowań jest jednak szersza.

Quantum computing jest badane pod kątem symulacji molekularnych, projektowania nowych materiałów, optymalizacji skomplikowanych procesów, chemii, farmacji czy logistyki.

Trzeba jednak zachować ostrożność.

Wiele z tych zastosowań nadal znajduje się na etapie badań. Nie ma gwarancji, że komputer kwantowy okaże się ekonomicznie lepszy od klasycznych metod w każdym problemie, w którym teoretycznie może zapewnić przewagę.

Dla startupu oznacza to, że ważniejszym pytaniem od „jak wykorzystać quantum?” jest:

czy istnieje konkretny problem klienta, którego obecnie nie da się wystarczająco dobrze rozwiązać klasycznymi metodami?

Testowanie może stać się osobnym rynkiem

W nowych programach EuroHPC 20 mln euro przeznaczono na Quantum Testing Infrastructure.

To mniej medialny fragment programu, ale z punktu widzenia komercjalizacji może być bardzo ważny.

Startup tworzący komponent quantum musi być w stanie udowodnić klientowi, że produkt osiąga deklarowane parametry. Potrzebne są procedury pomiarowe, benchmarki, laboratoria, certyfikacja i porównywalność wyników.

EuroHPC wskazuje wprost, że infrastruktura testowa ma wspierać MŚP i startupy w walidacji ich technologii kwantowych.

Powstać mają rozproszone europejskie ośrodki obejmujące m.in. procesory, sensory, fotonikę i systemy sterowania, a także platforma umożliwiająca zdalne wykonywanie testów i zarządzanie danymi.

Dostęp do takiej infrastruktury może obniżyć barierę wejścia dla firmy, której nie byłoby stać na budowę własnego laboratorium.

Polska nie zaczyna od zera

Z polskiej perspektywy ważne jest, że europejska infrastruktura quantum nie znajduje się wyłącznie w największych gospodarkach Europy.

W Poznaniu działa PIAST-Q, komputer kwantowy zainstalowany w Poznańskim Centrum Superkomputerowo-Sieciowym.

System wykorzystuje technologię pułapkowanych jonów i jest częścią europejskiej infrastruktury EuroHPC.

W czerwcu 2026 roku EuroHPC otworzyło pilotażowy dostęp do swoich komputerów kwantowych. Program ma umożliwiać stosunkowo szybkie wykorzystanie infrastruktury do testowania pomysłów, zbierania danych dotyczących wydajności i sprawdzania technicznej wykonalności nowych rozwiązań.

To zmienia perspektywę potencjalnego polskiego startupu.

Pierwszym krokiem nie musi być zebranie milionów euro na własny hardware. Można najpierw zweryfikować, czy wykorzystanie istniejącej infrastruktury kwantowej daje przewagę przy rozwiązaniu konkretnego problemu.

Gdzie więc może powstać biznes?

Patrząc na obecny kierunek inwestycji, można wyróżnić kilka warstw rynku.

Hardware i komponenty – procesory, fotonika, elektronika, RF, kriogenika, materiały i systemy sterowania.

Cybersecurity – PQC, QKD, crypto-agility, migracja kryptografii i narzędzia do identyfikacji ryzyka.

Software – algorytmy, middleware i integracja quantum z klasyczną infrastrukturą.

Testowanie i certyfikacja – infrastruktura i usługi pozwalające sprawdzać komponenty i całe systemy.

Aplikacje przemysłowe – rozwiązania dla energetyki, farmacji, chemii, materiałów, logistyki czy optymalizacji.

Usługi i integracja – pomoc przedsiębiorstwom w identyfikowaniu zastosowań i wdrażaniu technologii.

Nie wszystkie te rynki rozwiną się w tym samym czasie.

Cybersecurity może rosnąć znacznie wcześniej niż część aplikacji wymagających bardzo wydajnych komputerów kwantowych.

119 mln euro to przede wszystkim sygnał

Dla większości founderów informacja o nowych programach EuroHPC nie oznacza, że jutro powinni składać wniosek o finansowanie albo zmieniać kierunek swojego startupu.

Znaczenie tych 119 mln euro jest inne.

Pokazuje, gdzie Europa próbuje zbudować własne kompetencje i łańcuch dostaw: procesory, komunikacja, cyberbezpieczeństwo, testowanie oraz produkcja.

Wokół dużej infrastruktury technologicznej często powstają później mniejsze firmy rozwiązujące bardzo konkretne problemy.

W przypadku quantum może być podobnie.

Co więcej, część rynku – szczególnie związana z cyberbezpieczeństwem – nie musi czekać na nadejście w pełni dojrzałych komputerów kwantowych.

Migracja kryptografii już się zaczyna.

Dlatego dla polskich przedsiębiorców najciekawsze pytanie nie brzmi dzisiaj:

„Czy zbudujemy własny komputer kwantowy?”

Znacznie ciekawsze jest:

„Który fragment powstającego łańcucha wartości możemy dostarczyć lepiej od innych?”


Źródła

EuroHPC Joint Undertaking – „Six New Quantum Calls Launched by the EuroHPC Joint Undertaking”, 14 sierpnia 2026 r.Oficjalny komunikat dotyczący sześciu naborów o łącznym budżecie 119 mln euro, technologii trapped-ion, superconducting i neutral-atom, QKD, infrastruktury testowej oraz pilotażowych linii produkcyjnych.

EuroHPC Joint Undertaking – „EuroHPC JU Opens Access to its Quantum Computers”, 25 czerwca 2026 r.Informacje dotyczące pilotażowego dostępu do europejskiej infrastruktury komputerów kwantowych, w tym wykorzystania jej do testów i developmentu.

National Institute of Standards and Technology (NIST) – Post-Quantum Cryptography Project.Informacje dotyczące standaryzacji kryptografii postkwantowej, w tym standardów ML-KEM, ML-DSA i SLH-DSA oraz przygotowania organizacji do migracji.

McKinsey & Company – „Quantum communication growth drivers: Cybersecurity and quantum computing” oraz „Quantum Technology Monitor”.Prognozy dotyczące rozwoju rynku quantum communications, post-quantum cryptography i innych segmentów rynku technologii kwantowych.

Komentarze


bottom of page